Meczu nie wygrywa jeden zawodnik. Wygrywa cała drużyna. W zespole każdy jest ważny, i napastnik, i obrońca, i prawy pomocnik, i jedenastka - która siedzi na ławce rezerwowych i - jak Lewandowski w ostatnim meczu Polska-Szwecja - wchodzi na ostatnie 3 minuty. Ważni są ci, których imiona nie pojawiają się w mediach, a dbają o piłkarzy - dodatkowi trenerzy, fizjoterapeuci, kucharze, kierowcy... Meczu nie wygrywa jeden zawodnik, wygrywa cała zespół.
Wygrywamy wtedy, kiedy jesteśmy razem.
Marzeniem wieku duszpasterzu parafii w Borui Kościelnej było odrestaurowanie zabytkowych organów Samuela Gottleba Meinerta z 1801 roku. Kolejne kroki podejmowali zarówno ks. Krystian Grabijas jak i ks. Tadeusz Murawski. Niestety, brak środków finansowych uniemożliwił realizację zadania. Dopiero 4 lata temu, gdy ówczesnym proboszczem był ks. Łukasz Grys - dzięki jego pasji historycznej i miłości do muzyki organowej - z jednej strony, oraz staraniom przewodniczącego Parafialnej Rady Ekonomicznej - p. Piotra Całusa oraz przy potężnym wsparciu Urzędu Miasta i Gminy Nowy Tomyśl, udało się uzyskać dotację państwową za ówczesnego wojewody Wielkopolskiego Michała Zielińskiego. Ponadto, Dotacja Wielkopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz wsparcie z Urzędu Marszałkowskiego - staraniem p. Henryka Szymańskiego - pozwoliły na uzyskanie dodatkowych funduszy. Mimo tak wielkiego wsparcia, dzieła jednak nie udałoby się zrealizować, gdyby nie ofiarność parafian i sponsorów indywidualnych. To dzięki ich wsparciu będziemy mogli cieszyć się dźwiękiem tego wyjątkowego instrumentu. W sumie udało się uzyskać prawie 1mln złotych dzięki czemu marzenie poprzednich pokoleń stało się faktem.
W tym miejscu chciałbym skierować moje podziękowania do p. Sebastiana Bugaja, którego zadaniem było odrestaurowanie prospektu organowego oraz do wielkiego organmistrza - Romana Nawrota, który podjął się żmudnej i wymagającej pracy renowacyjnej tego cennego instrumentu.
Ponieważ w w instrumencie zachowało się 90% oryginalnych piszczałek, usłyszeliśmy to, co słyszeli 225 lat temu mieszkańcy Borui Kościelnej.
A wszystko na chwalę Boga. Nie dla siebie i własnego uznania, ale na chwałę dobrego Boga.
Mszy Świętej przewodniczył Jego Ekscelencja ksiądz arcybiskup Stanisław Gądecki metropolita poznańskie senior. Obecni byli również byli proboszczowie borujskiej parafii ks. Tadeusz Murawski i ks. Łukasz Grys. Obecni byli radni Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, włodarze Powiatu Nowotomyskiego, na czele z Panem Starostą Andrzejem Wilkońskim oraz jego zastępcą Jakubem Skrzypczakiem, Burmistrz Miasta i Gminy Nowy Tomyśl Marcin Brambor wraz ze swoimi współpracownikami: Łukaszem Nyczkowskim - sekretarzem Gminy, Marzeną Kortus - kierownikiem Wydziału Promocji i Aktywności Lokalnej, Iwoną Nawrocką - kierownikiem Wydziału Funduszy Zewnętrznych, przewodniczący Rady Miejskiej Marek Ratajczak wraz z radnymi, Adrianna Zielińska była wiceburmistrz Nowego Tomyśla, sołtysi naszej parafii Justyn Schrecke z Borui Kościelnej, w zastępstwie Marzeny Matusiak z Borui Nowej, jej mąż Tomasz Matusiak, Maria Starosta z Chojnik, Bożena Pierzyńska z Szarek, Marek Binkowski z Cichej Góry oraz Jakub Ceglarek z Kuźnicy Zbąskiej. Obecni byli przedstawiciele Wojewódzkiego Wielkopolskiego Konserwatora Zabytków Marta Dworniczak z mężem i synem, Grażyna Mętkowska, Katarzyna Onisk. I dwóch wielkich: Sebastian Bugaj, którego dziełem było odnowienie prospektu organowego i organmistrz Roman Nawrot, dzięki któremu usłyszeliśmy barokowego dźwięki Meinerta. Przybyła również dr Grażyna Zuchowicz znawca rodziny Meinertów i ich organów, sama organistka i pedagog.
To był cudowny dzień. Goście byli znamienici, ale to, co zaprezentowali artyści, przeszło nasze oczekiwania. Dalsza część relacji wkrótce.

