31 października to wigilia jednego z piękniejszych uroczystości w Kościele - Wszystkich świętych, którą rokrocznie celebrujemy 1 listopada. Wspominamy wszystkich tych, którzy dostąpili chwały nieba. Zarówno tych znanych - wyniesionych na ołtarze oraz tych anonimowych. Miliony osób różnych ras i kultur, które przez dwadzieścia wieków, dwa tysiąclecia, dwa tysiące lat odnalazły w Jezusie Chrystusie sens swojego życia i zapragnęły się z nim zjednoczyć - jako żony i matki, ojcowie i mężowie, dzieci i młodzież, świeccy i osoby konsekrowane, papieże, biskupi i kapłani.
To również doskonała okazja, aby w radosnym korowodzie, w przebraniu świętego zaświadczyć, że jesteśmy dziećmi światłości, poranka i życia - wbrew szerzącemu się kultowi ciemności i śmierci.
Przebrały się nie tylko dzieci również dorośli. Na końcu były cuksy, ale częstowały się tylko dzieci. Trochę szkoda i bo i dorośli potrzebują osłody.
Dziękuję wszystkim za udział. W przyszłym roku kończymy balem Wszystkich Świętych. Będzie się działo :)

